Wybrałam.Ucieczka.Może to nie najlepszy sposób na tą sprawę ale jedyny racjonalny.Tylko gdzie mam zniknąć? Przecież oni mnie wszędzie znajdą.Hmmm.Polska to chyba zła opcja.Namierzą mnie i złapią.I tyle będzie z tej ucieczki.Jedyna opcja to....Anglia a dokładnie Walia.Nie mają tam żadnej rodziny.
Sprawdzałam najbliższe bilety lotnicze.Tak jak się domyśliłam te najbliższe są strasznie drogie.No cóż.Raz się żyje.Ta raz się żyje...
Kupiłam bilet.Odlot za 2godziny.Postanowiłam napisać kartkę z wiadomością dla mojej rodziny.
"Przepraszam Was.Nie wytrzymałam dłużej.Za duży ciężar na mnie rzuciliście .Nie dam rady tak dłużej żyć.Przepraszam Was a w szczególności Anię.Wiem,że prawdopodobnie umrze bez MOJEJ nerki.Przepraszam.Nie szukajcie mnie.Gdy będę gotowa to wrócę.Całuję Gosia. ".
Pojechałam na lotnisko.Wsiadłam do środka samolotu.Wyleciałam i zaczęłam nowe życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz